plener_052

Milena i Mateusz

Lasy, polany i jeziora w jesiennej sesji ślubnej

Przy nieustannym pędzie codzienności czasami ciężko jest wyrwać chociaż jeden dzień na sesję zdjęciową. Tak też było z Mileną i Matuszem. Jednak po długim czasie udało nam się umówić w plenerze. Chcieli aby zdjęcia zostały wykonane pośród natury i wybrali do tego malownicze rejony Wilczyna – miejscowości z której pochodził Pan Młody. Zaplanowany dzień był trafiony w dziesiątkę, bo nie tylko zieleń przeplatała się z Polską Złotą Jesienią, ale i słońce świetnie podkreślało krajobraz okolic Powidzkiego Parku Krajobrazowego.

Widać było, że nie tylko Hania ze mną dobrze się czuje pośród tego co nam natura dała, ale również i bohaterowie naszych zdjęć. Dzielnie przemierzali knieje i łąki, a sesję zakończyliśmy w (już niekoniecznie ciepłej) wodzie pobliskiego jeziora Budzisławskiego.

Zapraszam do obejrzenia kilku ujęć z opisanej sesji

Pozdrawiam

Maciej